Miejsce Pamięci Wodzów Śląskiego Harcerstwa Wodnego
Miejsce Pamięci Wodzów Śląskiego Harcerstwa Wodnego to pomnik poświęcony harcmistrzom:
- Pawłowi Krawczykowi – założycielowi harcerstwa wodnego na Górnym Śląsku i Harcerskiego Ośrodka Wodnego w Wiśle Wielkiej
- Bronisławowi Rduchowi – wieloletniemu drużynowemu 6HDŻ – wówczas najlepszej drużyny w Chorągwi Katowickiej
- Eugeniuszowi Wróblowi – współtwórcy akcji AMAR i MASiS, Komodorowi spływów OSW, jachtowemu kapitanowi żeglugi wielkiej
Paweł Krawczyk (1914-1982) – nestor harcerstwa wodnego na Górnym Śląsku, twórca jego organizacyjnych i programowych fundamentów. W 1923 r. wstąpił do harcerstwa, a już jako młody harcerz zdobył pierwsze doświadczenia i stopień ćwika – był jednym z najmłodszych instruktorskich adeptów w swojej chorągwi. Po udziale w Boy Scouts World Jamboree w Anglii w 1929 r. zapragnął rozwijać harcerstwo wodne, co stało się jego życiową pasją. Na bazie prowadzonego przez siebie zastępu Wilków Morskich w 1931 r. powołał pierwszą drużynę wodną na Śląsku (5 HDW im. Maurycego Beniowskiego w Pszczynie). Ukończył Seminarium Nauczycielskie oraz następnie Centralny Instytut Wychowania Fizycznego w Warszawie (1936)
i służył jako podchorąży w 21 Dywizji Piechoty Górskiej. Podczas kampanii wrześniowej 1939 r. walczył jako podchorąży Wojska Polskiego, a następnie działał konspiracyjnie w strukturach ZWZ–AK. Po wojnie powrócił do Mikołowa jako nauczyciel wychowania fizycznego, kontynuując pracę dydaktyczną i społeczną mimo trudnej sytuacji politycznej. Po odrodzeniu harcerstwa w 1956 r. aktywnie odbudowywał środowisko drużyn wodnych na Śląsku, pełniąc funkcje instruktorskie i organizatorskie. Był Pilotem Chorągwi Śląskiej ZHP, inicjatorem powstania Harcerskiego Ośrodka Wodnego w Wiśle Wielkiej oraz współtwórcą programów pracy drużyn wodnych, w tym AMAR i MASiS. Wychował pokolenia instruktorów i żeglarzy, którzy kontynuowali jego dzieło. Dla wielu pozostawał mistrzem i przewodnikiem – człowiekiem wiernym zasadom i oddanym młodzieży. To dzięki niemu śląskie harcerstwo wodne zyskało swoją tożsamość, siłę i ciągłość.
Więcej w książce „Paweł Krawczyk. Legenda śląskich wodniaków” Mariana Uherka.
Wspomnienie o harcmistrzu PL Pawle Krawczyku
Urodził się sto lat temu,
Harcerz wielce szanowany.
Choć odszedł na wieczną wachtę,
Jest przez brać harcerską znany.
Jako instruktor żeglarstwa,
Uczył jak żyć z wodą w zgodzie.
Jak sporty wodne uprawiać,
Nie szkodząc przy tym przyrodzie.
Był szanowany przez młodzież,
Oraz instruktorskie grono.
Pod jego wrażliwym okiem,
Setki harcerzy uczono,
Jak okiełzać żywioł wody,
By przeżyć letnią przygodę
I jak łódkę przygotować,
Nim wypłynie się na wodę.
On uczył jak pagaj trzymać
I jak należy wiosłować,
Żeby się nie kręcić w miejscu,
Lecz wiosłem dobrze sterować.
Jak robić piękne ósemki
I nie tworzyć zbędnej fali
I jak przywołać do portu,
Tych co pływają w oddali.
Uczył też jak robić zwroty,
Oraz obsługiwać żagle,
Jak na łodzi się zachować,
Kiedy wiatr się zerwie nagle.
Semafora oraz morsa,
Prezentował zawsze chętnie.
Wymagania na sprawności,
Opracował bardzo skrzętnie.
Żeglarstwa przez harce uczył,
Bo nie ma nic wspanialszego,
Niżeli się w wodzie bawić
I nie widzieć w tym nic złego.
A poza tym harcmistrz Paweł,
Był wspaniałym gawędziarzem,
Cierpliwym nauczycielem,
Oraz wytrawnym żeglarzem.
Dzisiaj chcemy Go przywołać,
By znów stanął między nami
I jak dawniej nas zachwycił
Z harców wodnych wspomnieniami.
Cześć Jego pamięci. Czuwaj! Ahoj!
Bernadeta Krawiec 27.01.2014 r.
Kilka wspomnień ze spotkań z harcmistrzem PL Pawłem Krawczykiem
„Opowiem tylko o zdarzeniach, które odbiegały od pracy i spotkań związanych z pełnioną przeze mnie funkcją ochmistrza w Zespole Pilota.
Druha Pawła Krawczyka i jego rodzinę spotkałam, kiedy miałam zaledwie pięć lat. Mieszkaliśmy wtedy w budynku Harcerskiego Ośrodka Wodnego w Wiśle Wielkiej. W 1958 r. miały miejsce pierwsze obozy harcerskie. Jako mała dziewczynka przyglądałam się łodziom i panu, który na głowie nosił białą czapkę. Wszyscy zwracali się do niego druhu pilocie. Moi rodzice nie znali funkcji harcerskich, dlatego wytłumaczyli mi, że ten pan lata samolotem. Po naszej przeprowadzce na ul. Polną, jeśli jakiś samolot, najczęściej dwupłatowiec latał nad moją głową, byłam przekonana, że to nasz znajomy pilot i zawsze machałam mu na powitanie. Ponownie spotkałam druha Pawła, kiedy w klasie licealnej podjęłam prace w HOW jako pomoc kuchenna w czasie ferii letnich. Wtedy inaczej go postrzegałam. Nie tylko dla mnie, ale i dla harcerzy był wielkim autorytetem. Każdy zwracał się do niego z wielkim szacunkiem. Co rano wszyscy stawiali się na prowadzonej przez niego gimnastyce. Kiedy weszłam z czasem w skład Zespołu Pilota druh postanowił, że udzieli mi instrukcji pływania, ponieważ do tej pory takiej umiejętności nie posiadałam. Nauka odbywała się w porcie, kilku instruktorów stało na brzegu by mi kibicować. Wielkie zdziwienie na twarzy druha Pawła wywołał fakt, że zamiast do przodu płynęłam do tyłu. Porady druha Krawczyka na tyle wzięłam do serca, że zaczęłam chodzić na basen i nauczyłam się pływać. Jeszcze jedno, druh Paweł był na moim ślubie kościelnym i na przyjęciu weselnym wraz z delegacją harcerską. Po ślubie zamieszkałam u teściów w Pszczynie na ul. Sokoła 6/3. Zaprosiłam kilku kolegów harcerzy na herbatę. Wśród nich był harcmistrz Paweł. Kiedy skierowaliśmy się w stronę kamienicy powiedział, że chodził tą ulicą w czasach licealnych, ale inaczej się wtedy nazywała. Po wejściu do budynku, zdziwienie druha Pawła było jeszcze większe, powiedział, że w tym domu jakiś czas pomieszkiwał na stancji. Weszliśmy na pierwsze piętro, otworzyłam drzwi do mieszkania teściów, wtedy emocje sięgnęły zenitu, bowiem to było mieszkanie, w którym mieszkał u państwa Gola. Niezmiernie się wzruszył, gdy po wielu latach wszedł i usiadł w pokoju, w którym niegdyś mieszkał. Wspominał lata nauki
w Liceum Ogólnokształcącym, opowiadał jak z polecenia swojego nauczyciela pana Goli prowadził zajęcia gimnastyczne dla synów księcia pszczyńskiego w zamku. Chociaż bardzo szanowałam harcmistrza, niestety nie byłam na jego pogrzebie. Los chciał, że w dniu jego śmierci 21.11.1982 r. zmarł nasz dziadek w Oświęcimiu, z którym mieszkaliśmy, a pogrzeb dziadka i druha Pawła odbył się o tej samej godzinie i w tym samym dniu. Byłam dopiero na grobie w 10-tą rocznicę śmierci. Mimo, że upłynęło wiele lat, harcmistrz Paweł jest nadal
w mojej pamięci.”
Bernadeta Krawiec 19.03.2026 r.
Eugeniusz Wróbel (1951-2010) – instruktor, żeglarz, wychowawca i człowiek, który harcerstwo traktował jak życiową misję. W 1969 roku reaktywował 6 Harcerską Drużynę Wodną w Rybniku
i przez osiem lat prowadził ją jako drużynowy, budując środowisko oparte na braterstwie, odpowiedzialności i żeglarskiej pasji. Później działał w Kierownictwie Drużyn Wodnych Chorągwi Katowickiej ZHP, współtworząc programy AMAR i MASiS oraz Odrzański Spływ Wiosenny, który wielokrotnie prowadził. Był współzałożycielem Fundacji Na Dobro Harcerstwa Górnośląskiego. Jako jachtowy kapitan żeglugi wielkiej organizował szkoleniowe rejsy po Morzu Północnym
i Bałtyku, ucząc młodych ludzi nie tylko żeglowania, ale odwagi, odpowiedzialności i zaufania do siebie nawzajem. Najważniejsza była jednak zawsze służba drugiemu człowiekowi. Chętnie siadał z harcerzami przy ognisku, opowiadał, tłumaczył, inspirował. Jego słowa miały wagę, bo stały za nimi czyny – żył zgodnie z harcerskimi ideałami, pozostając autorytetem zarówno
w harcerstwie, jak i w życiu publicznym.
Strona www o Eugeniuszu Wróblu.
Film dokumentalny „Służba całym życiem. Rzecz o Eugeniuszu Wróblu”.
Bronisław Rduch (1954-2008) – Wierny Druh „Szóstki”, instruktor harcerski, przyjaciel i wychowawca młodzieży, znakomity żeglarz, kapitan jachtowy
i instruktor żeglarstwa, wieloletni drużynowy 6 Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej z Rybnika, instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Katowickiej, Przewodniczący Kręgu Instruktorskiego 6 HDŻ i Prezes Fundacji na dobro Harcerstwa Górnośląskiego. Drużynę „Szóstkę” prowadził w latach 1977-1984, w tym czasie „Szóstka” zdobyła Patent Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej nadany przez Naczelnika ZHP (jako pierwsza i jedyna drużyna Chorągwi Katowickiej), Proporzec Leonida Teligi dla najlepszej drużyny wodnej
w kraju a także Błękitną Wstęgę Akcji AMAR-Wędrówka. Był człowiekiem zasad – wymagającym najpierw od siebie, potem od innych. Uporządkowany, konsekwentny, wierny danemu słowu. Można było na nim polegać w każdej sytuacji. Lojalny wobec przyjaciół i oddany „Szóstce”, budował wokół siebie atmosferę zaufania i odpowiedzialności.






Pomnik Wodzów Śląskiego Harcerstwa Wodnego ufundowany został staraniem harcerek i harcerzy zrzeszonych w Fundacji Na Dobro Harcerstwa Górnośląskiego jesienią 2011 roku. Pomnik pierwotnie znajdował się na terenie Harcerskiego Ośrodka Wodnego w Wiśle Wielkiej nad Jeziorem Goczałkowskim. W 2025 roku Fundacja przekazała pomnik harcerzom wodnym Chorągwi Śląskiej, którzy przewieźli go na stanicę 6 Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej w Rybniku.
Uroczyste poświęcenie miało miejsce 25.04.2026 roku.
Zobacz jak wyglądało odsłonięcie pomnika w HOW w Wiśle Wielkiej w 2011 roku.
Zobacz jak wyglądało poświęcenie Miejsca Pamięci na Stanicy 6HDŻ w Rybniku w 2026 roku.
